Jesteś niezalogowany  |   Administrator
23 wrzeťnia 2019 r.
Aktualności   |   Plan spotkań   |   Historia   |   Podstawy   |   Inne korporacje   |   Dokumenty   |   Czytelnia
 
 

Krótki Zarys Dziejów Arkonii w latach 1945-1990   


W rozproszeniu - Kraj

Wraz z zakończeniem wojny w 1945 r. przestały istnieć w kraju jakiekolwiek formy organizacyjne Arkonii. Nowe komunistyczne władze rozwiązały wszelkie istniejące przed wojną stowarzyszenia, a wprowadzone zmiany ustrojowe generalnie nie dopuszczały istnienia organizacji młodzieżowych, oprócz Związku Młodzieży Polskiej, którego charakter był wyraźnie polityczny - komunistyczny.

W pierwszych latach nowej rzeczywistości, pomimo nieustannych represji politycznych, władze bezpieczeństwa nie interesowały się bliżej korporacjami, ani rolą, jaką odgrywały w przeszłości w życiu akademickim. Jedynie w niektórych publikacjach z tego okresu ukazywały się wzmianki odnoszące się do korporacji z krytycyzmem i złośliwością, traktując je jako stowarzyszenia reakcyjne, faszyzujące i propagujące antysemityzm. Swoistym wyjątkiem był wydrukowany w jednym z pism młodzieżowych artykuł o Arkonii, utrzymywany w poważnym tonie. Autor usiłował udowodnić jak silną i wpływową była ta organizacja, mająca w swych szeregach filistrów, zajmujących czołowe stanowiska w życiu przemysłowym i politycznym kraju, senatach wyższych uczelni, a także kleru i armii.

Klęska Powstania i zniszczenie Warszawy spowodowały w początkowym okresie rozluźnienie łączności koleżeńskiej między Arkonami. Warszawa była totalnie zburzona, a w niej budynek kwatery rozbity i wypalony (ocalał front, zajęty przez lokatorów). Siłą rzeczy pozostali przy życiu Arkoni, jak zresztą przygniatająca większość byłych mieszkańców stolicy, musieli szukać sobie punktów oparcia w innych, przedstawiających korzystniejsze perspektywy punktach kraju, przy czym o wyborze miejsca w pierwszym rzędzie decydowała możliwość zdobycia mieszkania i (wtórnie) znalezienia szans zarobku.

wozek.jpg (21661 bytes)

Zdjęcie z Rygi.
Pochodzi z Archiwum A.

Najlepsze widoki "przetrwania" stwarzały w tym okresie, jak się wydawało, Gdańskie Wybrzeże i Śląsk, i tam też powstały w pierwszym rzucie dwa największe po wojnie skupiska Arkonów. Trzecim, mniejszym, poza okaleczoną Warszawą była Łódź. Już w krótkim czasie wszędzie tam odżyły więzy koleżeńskie. Miały one zrazu charakter towarzyski, nawiązywano jednak przy każdej okazji do tradycji arkońskich, spotykano się na składkowych "opłatkach", "jajkach wielkanocnych" i rocznicach komerszowych, przy czym w okresie tym, dla podtrzymania łączności koleżeńskiej i wszelkiej tradycji, ogromną rolę odgrywały domy rodzin arkońskich. Spotykali się w nich koledzy, wymieniając poglądy, omawiając troski życia codziennego, w miarę możności wzajemnie sobie pomagano. W ten sposób, pomimo rozproszenia, filisterska Arkonia trwa i nieprzerwanie istniała. Skład personalny powstałych ośrodków był oczywiście rzeczą przypadku, i tak np. na Wybrzeżu z ogólnej liczby 20-tu osiadłych tam Arkonów (A. Alexandrowicz, H. Bartmański, J. Ciechowski, J. Czyż, M. Jankowski, Z. Jankowski, A. Komar, K. Krzyżanowski, Z. Leśniowski, S. Maliński, J. Neuman, J. Nowicki, R. Nowicki, R. Osiecimski, T. Skarzyński, R. Sroczyński, P. Szawernowski, K. Świętorzecki, E. Wellman i I. Wilski) tylko 6-ciu (Ciechowski, Czyż, Krzyżanowski, Maliński, Sroczyński i Szawernowski) związanych było z Gdynią ich przedwojenną pracą. Reszta w większości (poza Alexandrowiczem, Bartmańskim, Neumanem, Osiecimskim i Wilskim, którzy pozostali na Wybrzeżu na stałe) traktowała Wybrzeże jako przejściowy etap, dopóki warunki nie pozwolą im wrócić do Warszawy. O pracę nie było trudno, wszyscy więc urządzili się jakoś, lepiej lub gorzej, a kilku bardziej przedsiębiorczych pozawiązywało nawet firmy (np. "LNW" - Z. Leśniowski, J. Nowicki i E. Wellman oraz H. Bartmański z R. Nowickim) działające przy odbudowie mostów i usuwaniu zniszczeń w miastach i obu portach. Wyróżniały się one solidnością wykonywanych robót, toteż prosperowały bardzo dobrze, do czasu kiedy reżim komunistyczny, zwalczający wszelką prywatną przedsiębiorczość, nie zmusił do ich likwidacji.

Stan ten utrzymywał się do końca lat 40-tych i początku 50-tych, kiedy to coraz więcej kolegów poczęło przenosić się do Warszawy, dobrowolnie, lub jak kol. K. Świętorzecki, przymusowo z administracyjnego wysiedleńczego nakazu, jako "podejrzany element, niepożądany w strefie nadgranicznej" z racji jego wojennej działalności w "Wachlarzu" AK, a po wojnie w WIN-ie.

Porównywalna sytuacja istniała na Śląsku, gdzie w Katowicach, Bytomiu, Gliwicach i innych miastach tamtejszej aglomeracji osiedliło się 10-ciu kolegów (M. Chodakowski, R. Chwalibóg, A. Gumiński, J. Kobzakowski, T. Lipkowski, E. Mieszczański, W. Olędzki, S. Sosiński, J. Tarwacki i S. Wilski). Tutaj ośrodkiem życia koleżeńskiego stał się stojący zawsze otworem dla miejscowych i przyjezdnych przyjaciół - Arkonów dom fil. M. Chodakowskich. Promieniowanie jego było tak silne, że wkrótce w charakterze jego stałych gości znaleźli się również, poza Arkonami, przebywający na Śląsku koledzy z Polonii, Welecji i Jagiellonii - stan uwieczniony wspaniałym poematem (na modłę "Pana Tadeusza") filistra konwentu Polonia, J. Sieradzkiego.

Podobnie jednak jak na Wybrzeżu, także i tutaj działał terror rządowy, którego ofiarami padli skazani na wieloletnie kary więzienia w sfingowanych procesach gospodarczych, Arkoni, fil. Erazm Mieszczański oraz fil. Alojzy Oliński.

W Łodzi przebywało trzech kolegów: A. Sroczyński (inwalida z kampanii wrześniowej - stracił oko), Z. Świętorzecki oraz B. Skotnicki często dojeżdżający do Warszawy i tu podtrzymujący żywe koleżeńskie kontakty, a poza tym wysoce zasłużony kronikarz życia międzywojennej Arkonii oraz pierwszy powojenny jej archiwista, którego zbiory stworzyły zalążek naszego dzisiejszego skromnego archiwum.

Opracował
Fil. Roman Sroczyński
(cetus 1930)

Ciąg dalszy: "Londyn - na obczyźnie"

Spis treści

 
 

Aktualnoťci | Plan spotkań | Czym jest Arkonia? | Historia | Podstawy
Słownik| Inne korporacje | Linki i sznurki
   
Przeszukaj witrynę A! Przeszukaj WWW
admin