Jesteś niezalogowany  |   Administrator
23 wrzeťnia 2019 r.
Aktualności   |   Plan spotkań   |   Historia   |   Podstawy   |   Inne korporacje   |   Dokumenty   |   Czytelnia
 
 

Arkoni średniego pokolenia   


Parę miesięcy temu, przed wakacjami, rozmawiałem z kilkoma barwiarzami Arkonii na temat odrodzenia Korporacji Arkonia. Dotarło wówczas do mnie, że dla tych młodych ludzi działania pokolenia Seniorów Arkoni i nas tzw. średniego pokolenia, które miały miejsce w latach osiemdziesiątych, stanowią zamierzchłą przeszłość - prawie tak odległą jak czasy przedwojenne czy ryskie. Tę "głęboką historię" trzeba koniecznie przypomnieć, gdyż nie jest ona znana dzisiejszym fuksom i barwiarzom i co za tym idzie nie jest dobrze rozumiana.

Pisał o tych działaniach fil. Roman Sroczyński w swoim obszernym opracowaniu z 1993r. pt. "Krótki zarys dziejów Arkonii w latach 1945-1990" (z którego zaczerpnąłem część poniższych informacji). Z tym, że gros swego tekstu poświęcił latom wcześniejszym - od 1945 roku do stulecia Arkonii 1979 r. Ten czas Arkoni poświęcili na przetrwanie. W czasach PRL-u nawet szczątkowe przejawy życia Arkonii jako organizacji były zdecydowanie tępione przez ówczesne władze. Stąd arkońskie życie przebiegało głównie jako utrzymywanie stosunków przyjacielskich, towarzyskich, a w nieco mniejszym stopniu organizacyjnych. Oczywiście istniał powołany już w 1971 r. "aktyw" pełniący de facto funkcję Zarządu. Jego spotkania zwane "bridge" były zakonspirowane. W efekcie tych działań organizacyjnych usprawniono utrzymywanie więzi między Arkonami oraz komilitonami ze skartelowanych korporacji.

W 1976 r. uroczyście złożono w Skarbcu Pamięci Narodowej na Jasnej Górze uratowane przez fil. Stefana Wilskiego sztandary Arkonii - ryski i warszawski 50-lecia. Lata 1976-79 poświęcono na redagowanie i przygotowywanie do druku Księgi Pamiątkowej Stulecia Arkonii i przygotowaniom do Komerszu 100-lecia. W tym czasie odbyło się kilka spotkań towarzyskich, rodzinnych, świątecznych, na które byli zaproszeni filistrowiczowie. Chodziło o to, aby przedstawili się oni rodzinom Arkonów oraz poznali się wzajemnie.

Komersz 100-lecia stał się impulsem w odradzaniu się Arkonii. Uroczysta msza święta zgromadziła w kościele św. Marcina nie tylko Arkonów i zaprzyjaźnionych komilitonów, ale także ich rodziny. Później odbyło się spotkanie towarzyskie w podziemiach kościoła św. Anny. Organizatorzy zadbali aby na tę uroczystość zaprosić także rodziny nieżyjących Arkonów. Tym właśnie sposobem spotkałem się z tak liczną grupą Arkonów, gdyż byłem zaproszony na uroczystości jako syn Arkona wraz z matką i siostrą. Było to pierwsze i bez mała oficjalne spotkanie Arkonów oraz ludzi związanych z nimi więzami rodzinnymi lub przyjaźni.

W 1980 roku trzej filistrowiczowie: Maciej E. Domański, Jan Olizar i Witold Trzeciakowski wystąpili do fil. Zbigniewa Leśniowskiego z prośbą o rozmowę i następnie przedstawili trzem upoważnionym do rozmów Filistrom pragnienie kontynuowania działalności Arkonii w następnym, praktycznie powojennym pokoleniu. Stanowisko to było przygotowane i przedyskutowane wcześniej w szerszym gronie filistrowiczów. Zdawaliśmy sobie sprawę z ogólnej sytuacji w Polsce i z tego, że chcemy przystąpić do niedozwolonej organizacji. Jednak chęć kontynuowania tradycji arkońskich przeważyła.

auto.jpg (21601 bytes)

Zdjęcie z Rygi.
Pochodzi z Archiwum A.

Na zebraniu wszystkich Arkonów przedyskutowano propozycję potomków Arkonów. Filistrzy stwierdzili, że zarysowuje się szansa przedłużenia życia Arkonii tym bardziej, że pokolenie przedwojennych Arkonów staje się z każdym rokiem mniej liczne. Pokolenie filistrowiczów, w mniemaniu Filistrów, mogło by stanowić pomost, grupę ludzi którzy będą w przyszłości mogli przekazać młodzieży studenckiej ideały i tradycje arkońskie. Na początku lat osiemdziesiątych raczej nie było nadziei na to, iż przedwojenni Filistrzy będą mogli bezpośrednio przekazywać swe ideały młodzieży akademickiej. To ewentualnie mogli zrobić ich synowie.

Filistrzy ustalili co następuje:

  • dla zwiększenia gwarancji dochowania tajemnicy do Arkonii będą przyjmowani jedynie kandydaci bezpośrednio związani z Nią węzłami rodzinnymi;
  • pokładając nadzieję, że przyjdzie czas kiedy będzie możliwe odbudowanie Arkonii jako organizacji akademickiej, filisteriat postrzega aktualnie przyjmowanych kolegów jako pokolenie pośrednie między przedwojenną Arkonią i przyszłą młodzieżą studencką, której to filistrowicze przekażą legat Arkonii i jej ponad 100-letnią tradycję;
  • z uwagi na to, że zgłaszający się kandydaci dawno wyszli już z wieku , który można by było określić jako młodociany, zajmują w życiu odpowiedzialne stanowiska i w znacznej większości założyli własne rodziny, uzyskiwać będą z chwilą przyjęcia ich do nieformalnego Stowarzyszenia pełne prawa filistrów Arkonii;
  • dla stworzenia filistrowiczom jak najdalej idącej osłony przed ewentualnymi, niepożądanymi konsekwencjami przyjęto dla nieformalnego Stowarzyszenia kryptonim "Rodziny Arkońskiej" jako luźnego związku, do którego wchodziliby oni będąc rodzinnie powiązani z Arkonami starszego pokolenia.

Opracowano tekst "deklaracji" składanej przez kandydatów przyjmowanych do Arkonii. Na kole Komerszowym 103-lecia w 1982 r. (podczas stanu wojennego) przyjęto do Arkonii pierwszych 10-ciu nowych filistrów. Byli to: Dominik Dowgiałło, Jan Koszur, Andrzej Karnkowski, Jacek Leszczyłowski, Henryk M. Manteufel Szoege, Krzysztof R. Nowicki, Jan Olizar, Andrzej Ostromęcki, Witold A. Trzeciakowski i Zbigniew J. Tyszka.

W następnych latach (1985-1990) prawa filistrów Arkonii uzyskali następujący koledzy: Maciej Bartmański, Adam A. Gumiński, Piotr Siemieński, Ferdynand B. Ruszczyc, Jan Skotnicki, Ignacy H. Wilski, Maciej P. Ostrowski, Wojciech J.Nielubowicz, Antoni Sosnkowski i Michał S. Sosnkowski.

Dla nas z tzw. średniego pokolenia bycie Arkonem ogromnie zobowiązywało, ale też nie było łatwe. Musieliśmy poznać się wzajemnie, gdyż wielu z nas spotkało się po raz pierwszy na forum Arkonii. Pracowaliśmy, a zatem czas, który mogliśmy poświęcić Arkonii i sobie wzajemnie był bardzo ograniczony. Niektórzy z kolegów mieszkali poza Warszawą. Dlatego, przy wsparciu Filistrów Seniorów (to określenie zaczęło funkcjonować dopiero w latach 90-tych), były organizowane w prywatnych mieszkaniach spotkania towarzyskie, na których mówiliśmy o swym życiu i pracy. Filistrzy Seniorzy wprowadzali nas w tradycje i zwyczaje arkońskie, korporacyjne. Były organizowane prelekcje, na których przedwojenni Arkoni, Polonusi, Weleci i Jagielloni zapoznawali nas z wybranymi tematami zawodowymi lub historią (w tym korporacyjną). Jako oczywistość można wspomnieć stałe spotkania - komersz, jajeczko, rybkę. W sumie chodziło o doprowadzenie do pełnej integracji nowo przyjmowanych kolegów wewnątrz grupy i z wszystkimi Filistrami Arkonii. W maju 1990 roku oficjalnie zarejestrowano Stowarzyszenie Arkonia. Filistrzy "średniego pokolenia" wzięli czynny udział w tworzeniu statutu organizacji, chociaż ze względów formalnych założycielami nowo zarejestrowanego Stowarzyszenia Arkonia byli jej przedwojenni członkowie. Jeszcze w roku 1992 przyjęto do Arkonii czterech filistrowiczów. Byli to: Stanisław Dziewanowski, Jacek W. Niedziółko, Michał B. Poleski i Jan K. Żaryn. W tym też roku przyjęto pierwszych pięciu studentów! Arkonia zaczęła być, chociaż na razie w niewielkiej części, organizacją młodzieżową - akademicką.

Zamysł, aby Arkoni tzw. średniego pokolenia byli pomostem łączącym przedwojennych Arkonów z dzisiejszą młodzieżą akademicką powiódł się (chociaż dzięki przemianom w Polsce nie do końca). Z jednej strony "średnie pokolenie" włączyło się intensywnie w prace organizacyjne odrodzonej i oficjalnie działającej Arkonii oraz w wychowanie korporantów. Z drugiej strony, dzięki przemianom w Polsce, młodzież studencka mogła mieć, i ma, bezpośredni kontakt z przedwojennymi Arkonami i komilitonami innych korporacji.

W 1995 roku został ponownie zarejestrowany Związek Filistrów Arkonii, a Stowarzyszenie Arkonia stało się organizacją czysto młodzieżową (przekształconą w 1996 r. w Korporację Akademicką Arkonia). Decyzją walnego zebrania ZFA! W 1996 r. przyjęto bezpośrednie do stanu filisterskiego 4-rech kolegów: Stefana B. Assanowicza, Macieja Domańskiego (jednego z inicjatorów powstania w Arkonii "średniego pokolenia"), Andrzeja M. Jeleńskiego i Jerzego H. Skarzyńskiego. Koledzy ci nie zostali przyjęci do Arkonii wcześniej ze względu np. na swoją nieobecność w Polsce lub pracę z dala od Warszawy. Na tym zakończono przyjmowanie do Arkonii filistrowiczów - tzw. średniego pokolenia. Obecnie członkiem ZFA! Może zostać jedynie ktoś, kto wcześniej należał do Korporacji Akademickiej Arkonia.

Arkoni "średniego pokolenia" swą rolę spełnili. Z całą pewnością nie jesteśmy tak zżyci ze sobą jako grupa jak pokolenie przedwojenne czy dzisiejsi korporanci. Ale nie zaniechaliśmy działań idących w tym kierunku i staramy się uczestniczyć w spotkaniach arkońskich (np. organizowanych przez K!A) czy filisterskich spotkaniach przy piwie. Powoli przejmujemy władzę w ZFA! z rąk Filistrów Seniorów, ale też przekazujemy ją już w ręce młodego pokolenia filistrów mającego za sobą doświadczenia życia korporacyjnego. Dziś już kilku barwiarzy przeszło w stan filisterski i proces ten będzie postępował.

Można zaryzykować twierdzenie, że stworzenie w Arkonii grupy "średniego pokolenia" pozwoliło na łagodny, ewolucyjny powrót do stanu organizacyjnego sprzed wojny. Nie mieli tego szczęścia komilitoni z innych korporacji. Niektóre z nich odrodziły się w latach dziewięćdziesiątych przy bezpośrednim wsparciu przedwojennych członków, ale większość niestety nie. Pozostali w nich jedynie Filistrzy Seniorzy i ewentualne reaktywowanie korporacji będzie faktycznie powstaniem jej od nowa.

Dzisiejsza Korporacja Akademicka Arkonia jest silna i może liczyć na wsparcie filistrów. Chcemy, aby tak było dalej.

Zbigniew Jan Tyszka
(cetus 1982)
Warszawa, wrzesień 1998

Spis treści

 
 

Aktualnoťci | Plan spotkań | Czym jest Arkonia? | Historia | Podstawy
Słownik| Inne korporacje | Linki i sznurki
   
Przeszukaj witrynę A! Przeszukaj WWW
admin